Kosmos pełen kwiatów?

z1Floryści i astronomowie pewnie nie wiedzieli nawet, że mają ze sobą tak wiele wspólnego. Teraz jednak ich związki są coraz bardziej namacalne. Wszystko za sprawą systemu upraw, który od marca 2015 roku jest testowany na terenie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Jej pracownicy poza codziennymi obowiązkami, które kojarzą nam się z typowymi zajęciami kosmonauty muszą doglądać prowadzonych tam hodowli i w końcu mogli pochwalić się pierwszym naprawdę poważnym sukcesem, za taki można bowiem uznać wyhodowanie cynii – kwiatów z rodziny astrowatych.

Co ciekawe, za sukces kosmicznej hodowli odpowiada Scott Kelly – kosmonauta, który w pewnym momencie zdecydował się zignorować „ziemskie” harmonogramy i zająć się hodowlą w sposób, który mu samemu wydał się najbardziej odpowiedni a został poprzedzony prowadzonymi przez siebie obserwacjami. Co ciekawe, cynie wcale nie muszą być najwyższym osiągnięciem kosmicznej hodowli, od 2018 roku ruszy bowiem na stacji uprawa… pomidorów.

FGF21, czyli dlaczego chcemy jeść słodycze

z2Naukowcy nie zajmują się wyłącznie rozwiązywaniem najbardziej skomplikowanych problemów ludzkości. Czasem pochylają się również nad zagadnieniami o nieco mniejszym ciężarze naukowym. Możemy się o tym przekonać między innymi analizując osiągnięcia zespołu pracującego z myszami na duńskim Uniwersytecie Kopenhaskim, którzy zadali sobie dość intrygujące pytanie o to, co sprawia, że mamy ochotę na słodycze.

Jeśli do tej pory wydawało się Wam, że jedynym winowajcą jest w takim przypadku brak silnej woli, teraz nadszedł czas na weryfikację Waszych poglądów okazuje się, że spore zamieszanie wywołuje również obecność w naszej krwi wytwarzanego przez wątrobę hormonu FGF21 określanego też jako czynnik wzrostu fibroblastów 21. Tak długo, jak poziom tego hormonu jest wysoki, apetyt na słodycze można kontrolować, jeśli jednak jego obecność we krwi nie jest duża, możemy spodziewać się, że zaczniemy bardziej tęsknym wzrokiem wpatrywać się w półkę z batonikami w pobliskim sklepie.

Badania już wkrótce mogą przynieść osobom odchudzającym się wymierne korzyści, hormon ten można bowiem dostarczać do organizmu w postaci syntetycznej. Kwestią czasu wydaje się więc pojawienie się w sprzedaży tabletek zmniejszających nasze zapotrzebowanie na „małe co nieco”